Kolejny beznadziejny
dzień w twojej beznadziejnej szkole. Wracasz do domu i zaczynasz się dziwić,
dlaczego jesteś zła na cały świat. Na twojej kanapie siedział sam Niall Horan.
Większość dziewczyn skakałaby z radości, ale ty znasz go od zawsze. Jesteście
ze sobą od dziesięciu lat. Wszystko zaczęło się w podstawówce. Trochę Cię to
bawiło, że przez te wszystkie lata, kiedy twoje przyjaciółki zrywały z
chłopakami i poznawały nowe osoby ty wciąż trwałaś przy tym jedynym.
Zamyśliłaś się i nie
zauważyłaś, kiedy blondynek zaczął bacznie ci się przyglądać.
-Zamknij buzie, bo
mucha ci wleci- zaczął śmiać się z ciebie, co przywróciło u ciebie twoje
rozdrażnienie. Wiedziałaś, że wyglądasz śmiesznie stojąc na środku pokoju z
otwartą buzią gapiąc się tempo w nicość, ale nie zmieniało to fakty, że nie
lubiłaś ,kiedy ktokolwiek się z ciebie śmiał.
-Kochanie, nic ci
nie jest? Wyglądasz jakby coś się stało - Kiedy ty nadal nie odzywałaś się do
Nialla, chłopak zaczął się martwić.
-Nie, nic mi nie
jest. Po prostu miałam ciężki dzień nic więcej.
-Skoro miałaś ciężki
dzień to najlepszym sposobem na poprawienie ci humoru będzie obejrzenie
jakiegoś idiotycznego filmu i rundka w Scrablle.
Oczywiście zgodziłaś się na to. Uwielbiałaś przegrywać z
Niallem i patrzeć na jego triumfującą minę.
Chłopak pobiegł po schodach o pudełko z planszą i rozłożył
ją na stole. Do dvd wsadził płytę z „Klopsiki i inne zjawiska pogodowe”.
Oczywiście chłopak uwielbiał tą bajkę. Nic dziwnego. W końu była o jego
ukochanym jedzeniu. Czasami wydawało ci się, że posiłki kocha bardziej od
ciebie.
Zaczęliście kątem oka oglądać film i rozpoczęliście grę.
Oczywiście Niall znowu zaczynał. Byłaś już do tego przyzwyczajona. Chyba nikt
nie wygrał z nim w Scrablle.
„Uśmiech”. Niall spojrzał się na ciebie prosząco.
-Kochanie chciałbym
żebyś zawsze miała go na sobie, bo tak Ci najładniej. Nienawidzę jak się
złościsz, gniewasz i martwisz. Chcę zawsze widzieć Cię taką jak teraz. Radosna
i spokojna (T.I) oglądająca bajkę dla dzieci i próbująca pokonać mnie w grze.
Kocham ten widok. Niall uklęknął przed tobą, wyjął małe czerwone pudełko.
-Chcę podziwiać ten
widok do końca życia. (T.I) wyjdziesz za mnie?
-Niall… Nic nie
powiedziałaś. Zaczęłaś z radości płakać i śmiać się. Mocno przytuliłś chłopaka,
po czym założyłaś na rękę śliczną obrączkę z małym, zielonym oczkiem.
Chłopak zaczął Cię namiętnie całować. Cieszył się razem z
tobą ty, ze możecie być razem już do końca.
-Obiecaj mi, że tego
nie spieprzymy… Wydukałaś przez łzy i spojrzałaś się na chłopaka, który
przestał Cię na chwilę całować.
-Obiecuję.
Bardzo fajny imagin ^^
OdpowiedzUsuńZaprszam do siebie na moje opowiadanie o chlopakach ; http://i-look-after-u.blogspot.com/
Byloby mi milo gdybys tez od czasu udostepnila tutaj mojego bloga, dzieki!
Pozdrawiam autorke.